|
-
|
|
|
| SAMOKSZTAŁT
|
Aby osiągnąć sukces w życiu, należy zacząć inaczej myśleć, w sposób trochę inny, niż uczono nas w szkole,
ponieważ jeśli robisz i idziesz tam gdzie wszyscy, zajdziesz tam gdzie wszyscy i dostaniesz to co wszyscy
dostają.
Aby osiągnąć coś inego niż wszyscy, musisz robic coś innego niż wszyscy. Należy zacząć inaczej myśleć.
Trzeba sobie wpoić pewne nawyki i czynności. Nie są to w żadnym wypadku jakieś nowe i
trudne do pojęcia rzeczy. Wręcz przeciwnie, większość z nich każdy z nas dobrze zna, stosuje je w
swoim życiu codziennym. Należy sobie tylko te rzeczy uświadomić.
W Internecie pojawiło się sporo stron z zakresu psychologii zdro- wia,
osiągania celów, wychowania, motywowania, itp tematów. Można też tam zamówić za niewielkie
pieniądze modne ostatnio "e-booki" jak również i "audio-booki".
|
| KONTAKT
|
| 0601 229511
|
|
|
|
|
|
Pułapki lokat terminowych
|
Ostatnie kilka miesięcy to prawdziwy wyścig banków po pieniądze klientów. Lokaty terminowe po okresie
2-3 lat pewnego zapomnienia wracają do łask. Dzieje się tak za sprawą kilku czynników:
- boomu na kredyty, który zmusza banki do zwiększania bazy depozytów, z których następnie udziela
kredytów,
- podwyżek stóp procentowych dokonywanych przez Radę Polityki Pieniężnej, za którymi zmuszone są
podążać banki, aby zatrzymać u siebie klientów i przyciągnąć nowych,
- obaw o koniunkturę na giełdzie, która wpływa na wycenę jednostki funduszy inwestycyjnych.
Jak w tym wszystkim odnajduje się klient? Wydawać się może, że banki zabiegają o względy klienta jak
nigdy wcześniej. Prawda jest jednak nieco inna. Dziś wybranie lokaty terminowej okazuje się wyzwaniem.
Jak sobie z tym radzić? O tym wszystkim poniżej.
10-15 lat temu lokata terminowa była prostym produktem. Wpłacało się określoną sumę na wcześniej
ustalony okres np. rok, po czym otrzymywało się naliczone odsetki. Klient musiał się liczyć z utratą
większości odsetek w przypadku zerwania lokaty przed terminem. Wszystko wydawało się jasne i klarowne.
Minęły jednak lata, podczas których przybyło zarówno banków, jak i dynamicznie rozwinął się rynek
produktów finansowych. Dla klientów przyzwyczajonych do lokat z połowy lat dziewięćdziesiątych wybór
lokaty dziś oznacza bieg z przeszkodami, co przekładając na język bankowy oznacza odnalezienie się w
gąszczu pułapek oznaczonych słynną małą gwiazdką (*).
Ilość czynników, które mają wpływ na ostateczną atrakcyjność lokaty, rośnie z roku na rok. Niektóre
banki idą tak daleko w swojej kreatywności, że ich ofertą zainteresowała się Komisja Nadzoru
Finansowego. Dlatego m.in. warto poznać podstawowe cechy lokat, ich ograniczenia, pułapki, aby nie
być zdanym tylko na siebie i na wszechobecne reklamy przedstawiające dany produkt jako najlepszy.
|
Czytajmy warunki i regulamin lokaty, nim zdecydujemy się ją założyć. Mało kto zapewne przyzna się, że
studiuje informacje na temat warunków lokaty. Warto to jednak robić. W dobie internetu jest to
znacznie łatwiejsze, niż jeszcze 10 lat temu. Dziś informacje o produkcie można znaleźć nie tylko na
stronie internetowej banku czy TFI, ale również na portalach finansowych czy w prasie. Ich lektura
może dostarczyć wielu informacji co do rzeczywistej atrakcyjności produktu. Można spotkać różnego
rodzaju rankingi i oceny sporządzane przez specjalistów.
O tym, że warto wczytać się w niuanse warunków lokaty, przekonali się niedawno klienci banku PKO BP
przy okazji subskrypcji Max Lokaty. Reklamą lokaty zainteresowała się Komisja Nadzoru Finansowego.
Okazało się bowiem, że lokata zawiera pułapki, które znacznie zmniejszają jej atrakcyjność.
Sprawdź punkty kluczowe przyszłej lokaty:
- czas trwania lokaty. W obecnej sytuacji korzystniejsze są lokaty 1 miesięczne, ewentualnie
kwartalne. Zakładanie lokat na rok będzie atrakcyjne, gdy zakończy się cykl podwyżek stóp
procentowych, dokonywany przez Radę Polityki Pieniężnej. Zdaniem wielu analityków nastąpi to
po osiągnięciu przez główną stopę procentową poziomu 6%. W połowie lutego b.r. było to 5,25%.
- wysokość oprocentowania. Najważniejsze co trzeba sprawdzić, to czy bank daje takie samo
oprocentowanie bez względu na zdeponowaną kwotę, czy je różnicuje. Często bowiem spotkać
można tzw. oprocentowanie progowe. Oznacza ono tyle, że np. dla kwoty 1000 zł – 3000 zł
otrzymamy 4,25%, dla kwoty 3000 zł – 5000 zł – 4,75%, a dopiero dla kwoty powyżej 5000 zł –
5,25%. Taki sposób naliczania odsetek znacznie zmniejsza zyski z lokaty.
W związku z trwającym cyklem podwyżek stóp procentowych możemy też podjąć dość nietypową decyzję, a
mianowicie zamiast na lokacie, oszczędności trzymać na koncie oszczędnościowym. Za takim rozwiązaniem
przemawia fakt, że oprocentowanie na koncie niewiele ustępuje najwyżej oprocentowanym lokatom, a przy
okazji zachowujemy dużą swobodę dostępu do oszczędności. Podwyżki stóp procentowych sprawiają, że
obecnie założona lokata za pół roku może nie być już tak atrakcyjna. Poza tym jej zerwanie skutkuje
zazwyczaj utratą części naliczonych odsetek.
Przykład lokaty, w której wyjątkowo wysokie oprocentowanie zaczyna się i kończy na materiałach reklamowych:
Lokata progresywna (dynamiczna) – zwykle reklamowana jako niezwykle wysoko oprocentowana. W
rzeczywistości realne oprocentowanie lokaty wcale nie odbiega od oferty konkurencji, a nawet bywa
niższe. Kluczem lokaty progresywnej jest oprocentowanie rosnące wraz z czasem jej trwania. W każdym
kolejnym miesiącu jest nieco wyższe, aby na sam koniec osiągnąć poziom znacznie wyższy niż średnia
rynkowa. Problem w tym, że uśredniając oprocentowanie takiej lokaty, otrzymamy dużo mniej, niż
zapewnia nas reklama.
Przykładem takiej lokaty była wprowadzona w 2007 roku lokata progresywna Banku Millennium. Bank w
reklamach podawał informację, że oprocentowanie lokaty sięga aż 10%. Zapomniał tylko dodać, że 10%
jest naliczane w ostatnim, 12-tym miesiącu jej trwania, a wcześniej jest o ponad połowę niższe. Na
plus lokaty progresywnej można zaliczyć sposób naliczania odsetek w przypadku zerwania lokaty.
Dzięki przyjętej formie podziału lokaty na części, proporcjonalnie do okresu jej trwania, bank
naliczy nam odsetki za okres, który minął. Np. zrywamy lokatę w piątym miesiącu jej trwania. Bank
naliczy nam odsetki za 4 miesiące, według obowiązującej w tym okresie stopy procentowej.
Przykład lokaty, w której poza nobilitującą nazwą trudno doszukać się korzyści, biorąc pod uwagę
dostępne usługi Private Banking, Asset Management.
Lokata rentierska – mało popularna i niezbyt atrakcyjna. Jej charakterystyczną cechą jest sposób
naliczania odsetek. W odróżnieniu od klasycznych lokat, w których naliczone odsetki są kapitalizowane,
czyli doliczane do kwoty lokaty w przypadku lokaty rentierskiej pozostają do dyspozycji klienta.
Przykładowo klient zakłada roczną lokatę na 100 tys. zł oprocentowaną na 6% rocznie. Co miesiąc może
otrzymywać odsetki, czyli 0,5% od kwoty 100 tys. zł (6%/12mcy), co da mu 500 zł odsetek do dyspozycji.
Nie jest to wiele.
Lokata rentierska nie daje więc efektu procentu składanego, co jest istotnym atutem wszelkich form
oszczędzania. Procent składany polega na dodawaniu już naliczonych odsetek do sumy lokaty i dalszym
jego naliczaniu w kolejnych okresach.
Trudno wskazać, dla kogo takie rozwiązanie jest szczególnie atrakcyjne. Wydaje się, że dla banku
idealnym klientem do założenia lokaty rentierskiej jest klient z dużymi oszczędnościami rzędu 1 mln
zł i więcej, a dodatkowo o bardzo konserwatywnym podejściu do oszczędzania i nieufny wobec nowinek.
Taki klient chce mieć na koniec każdego miesiąca określoną kwotę do dyspozycji i jeśli ją otrzyma,
więcej go nie interesuje. Pomimo, że konkurencja i rozwój usług finansowych dla zamożnych klientów
oferuje rozwiązania pozwalające zarobić na tym samym kapitale 2-3 razy więcej.
Lokaty na 2-3 lata kuszą wyjątkowo wysokim oprocentowaniem.
Podczas, gdy większość banków licytuje się na wysokość oprocentowania dając 4,5%, 5%, 5,5%, inne idą
o krok dalej i dają nawet 7%. Tyle tylko, że na 2 lub 3 lata zamiast na rok. W dodatku ze stałą stopą
procentową, co skutecznie zabezpiecza bank przed ewentualną podwyżką oprocentowania w odpowiedzi na
podwyżki stóp procentowych dokonywane przez NBP.
Takie dwuletnie lokaty oferują np. Getin Bank i AIG Bank. Toyota Bank poszedł jeszcze dalej oferując
lokatę na 6,35%, ale aż na 3 lata. Z całą pewnością do klientów przemawia wysokość oprocentowania.
7% wobec 4,5% czy 5% jakie oferują inne banki robi wrażenie.
Należy jednak zawsze pamiętać, iż jedną z ważniejszych kwestii obok samego oprocentowania jest
dostępność do środków. Decydując się na lokatę 2-3 letnią mamy niejako związane ręce. Nie dość, że
możemy stracić na tym, że w międzyczasie będą rosły stopy procentowe, a wraz z nimi oprocentowanie
lokat u konkurencji, to w razie zerwania lokaty stracimy znaczną część odsetek.
Mam nadzieję, że powyższy tekst pomoże dokonać wyboru lokaty, ale przede wszystkim uniknąć wielu
przykrych niespodzianek.
Tomasz Bar
www.finanseosobiste.pl praktyczne porady finansowe, informacje o nowościach finansowych
tomaszbar.pl finanse, gospodarka, polityka, społeczeństwo
|
|
|
|
|
|